poniedziałek, 31 lipca 2017

Grimm City Wilk - Jakub Ćwiek

  

W ponurym i czarnym mieście Grimm City, brudnym od smoły,węgla jak i zorganizowanej przestępczości. Dochodzi do serii zabójstw i ataków na taksówkarzy. Plotki krążą że pojawił się nowy gracz, który jest odpowiedzialny za te całe zamieszanie.



Podczas pierwszego rozdziału poznajemy głównego bohatera nie jakiego Alfiego Moore, który mieszka wraz z swoim kolegą Mikrusem. Czasami zastępuję go na kursach taxi, gdy tamten musi załatwić swoje sprawy. I tak oto następuje dzień w którym znowu Alfie bierze kurs za swojego współlokatora, znowu dzień jak co dzień, w zatrutym mieście. Klientką zostanie piękna kobieta w czerwonym płaczu, wydawało by się że zwykły kurs o którym się zapomni... No w sumie i tak było do pewnego razu.
Poznajemy również Eugena Dragosavalija, grubą rybę, który ma chody w kto wie jak nie całym mieście? I większość gliniarzy zaprzyjaźnionych, super mieć takie chody, co? - Oczywiście nie zdziwi was zapewnię też  że posiada sługę,  niejakiego Morta. - Nie jest to zwykły sługa, jest bardzo inteligentny i dla swojego pana jest zrobić wszystko, byle by nikt nie zaszkodził jego reputacji i nie wyszły jego czarne interesy.

Jeśli lubicie stróżów prawa, takich również tutaj znajdziecie. Poznajemy Evans'a i McShane, aktualnie tajny agent . Obaj kiedyś byli parą, jeszcze nie odkryłem jaką  - Może inną niż z jednostki? - Myślę że dowiem się po drugiej części, ale do rzeczy. - Obaj mają odmienne charaktery, więc można się i pośmiać.

Poznacie również Palle Di Neve, która jest wścibską dziennikarką.
W mieście zostaje zamordowany sam Komisarz Wolf, kto go zabił? I co wspólnego ma z sobą każda z wyżej wymienionych postaci? I najważniejsze, kto go zabił? Tego dowiecie się tylko po przeczytaniu, ja wam tego nie mogę zdradzić! 

Jako że nie miałem przyjemności zapoznać się z resztą twórczości Jakuba Ćwieka, nie mogę się obszerniej wypowiedzieć na temat jego stylu, lecz na ten moment uważam go za dobry, bardzo szybko i przyjemnie się czyta. Miasto zostało bardzo dobrze przez niego wykreowane. Nie pozostaję mi nic innego jak tylko powiedzieć że autor przekonał mnie do siebie i reszta jego pozycji już za jakiś czas zasili moją biblioteczkę. A ja już jutro wrócę znowu do miasta w którym żaden nie może się czuć bezpiecznie. Warto przeczytać


Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Sine Qua Non

 Ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pan lodowego ogrodu - Tom IV - Jarosław Grzędowicz

"Najpierw poczuliśmy spływający na nas chłód, a potem dziwne mrowienie na skórze, które jeżyło włosy na rękach i karku. Zawod...