niedziela, 6 sierpnia 2017

Gomorra - Podróż po imperium Kamorry - Roberto Saviano



"-Dla mnie to trup... Dobra, dobra, zaraz mu zrobię masaż...
Postawił obutą stopę na piersi chłopaka i zaczął gnieść ją rytmicznie. Zginał nogę w kolanie, podnosił ją, a potem opuszczał gwałtownie. Robił masaż serca kopniakami. Dziewczyna stojąca z boku usiłowała coś powiedzieć, ale słowa z trudem odklejały jej się od ust:
-Zrobisz mu krzywdę, zrobisz mu krzywdę. Robisz mu krzywdę... 
Słaba jak mucha, starała się go odsunąć od ciała swojego chłopaka. Widać było, że mężczyzna brzydzi się nią, a może nawet boi się jej i Visitorsów w ogóle.
-Nie dotykaj mnie... Jesteś ohydna... nie próbuj się do mnie zbliżyć... nie dotykaj mnie, bo cię zastrzelę! 
Dalej gniótł butem pierś narkomana, potem, z nogą opartą o jego mostek, rozmawiał przez telefon:
-Ten tutaj to już trup. Ach, chusteczka... Poczekaj, zaraz zobaczę...
Wyjął z kieszeni papierową chusteczkę, zmoczył ją wodą mineralną z butelki i rozłożył na ustach chłopca. Gdyby wydobywał się z nich najsłabszy nawet oddech, przedziurawiłby chusteczkę. Użył tej metody, żeby nie dotykać jego ciała. Zatelefonował jeszcze raz:
-Nie żyje. Musimy zrobić słabsze..."

Zapraszam was do przeczytania mojej  recenzji, książki  Roberta Saviano - "Gomorra - Podróż po imperium Kamorry"

















Książka jest podzielona na system, jaki działa w gomorze jak  i osobę która po prostu pomaga mafii, tworzy z nią relacje. Przygląda się temu z perspektywy drugiej osoby.





Jeśli będziecie oczekiwać tutaj obrazu mafii, coś na styl "Ojca chrzestnego" to go tutaj nie znajdziecie. Kamorra - lecz tak nazywają ją tylko organy ścigania, zostaje tutaj ukazana z bliższej perspektywy, ukazując inny świat niż by nam się mogło wydawać. Pierwszy rozdział już ukazuje nam jak to wszystko działa:



" Wszystko co istnieje, przechodzi tędy. Tędy, przez port w Neapolu. Nie ma na rynku przedmiotu: zabawki, kawałka plastyku, młotka, butów śrubokrętu, gry video, kurtki, spodni, wiertarki czy zegarka, który nie przeszedłby przez port. Port w Neapolu jest jak rana. Szeroka."

Wszystko odbywa się tutaj oraz pojawia. Większość towarów znika z kontenerów, jak gdyby nigdy nic, znika bez śladu. Co może znajdować się, oprócz  rzeczy materialnych? Odpowiedź powinna nasuwać się sama, to ciała. Lecz kto by się tym interesował? - Znikają tak samo jak pozostałe rzeczy, jak widmo.


Roberto Saviano, opisuję tutaj główne umiejscowienie mafii, które umacnia się z każdym dniem. Mowa o sferze budowlanej, handel odpadami czy też handel odzieżą. Wszystko jest sprzedawane legalnie. Każdy z nas chodzi na zakupy, kupuje chleb, lecz  komu do głowy  przyjdzie, że zasilamy przez to grupę  przestępczą?




Poznajemy tutaj zupełnie inna mafie... Lecz w większości osoby należące do niej, to biznesmeni, którzy ukazują się w telewizji, udzielają wywiadów. Kto z was powiedział by, że facet z radia,telewizji  może okazać się osobą, która macza palce w krwi? Nikt. Nie ma tutaj żadnych reguł i zasad, nie liczy się tak naprawdę nawet ludzkie życie, skąd wysuwam taki wniosek? Otóż choćby sam fragment który znajdziecie powyżej to ukazuje. Człowiek w tym świecie, jest niczym owad... Można go zgnieść i nikt zanim nie będzie płakał. 





Czas na minusy książki.. - Mianowicie uważam że duża ilość nazwisk osób i dat, może zniechęcać do dalszego brnięcia dalej, jest to taki mały mankament autora. Osobiście nie lubię takiego natłoczenia tylu informacji, ciężko jest to wszystko zapamiętać, lecz nie zraziło mnie to do dalszego czytania. 



Uważam że książkę warto przeczytać a nawet powinno, uświadamia ona nam, jak nie wiele jeszcze wiemy jaki jest świat, co dzieje się poza naszym murem, za którym się znajdujemy. Osoby, które interesują się tego typu rzeczami, będą zadowolone. Podziwiam Roberto Saviano, mimo iż podpisał na swoją osobę wyrok śmierci, nie prowadzi już życia normalnie, to wciąż pokazuje nam panujący świat przestępczy i zmienia nasz punkt widzenia. Po ostatniej stronie, poczujecie gęsią skórkę.


                                         


"Kiść bananów, w której każdy banan daje początek nowej kiści bananów, a z każdego z nich wyrasta znowu nowa kiść i tak w nieskończoność"
          Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Sonia Draga
                                                                                                Moja ocena: 8/10 

2 komentarze:

  1. Cieszę się. - Za jakiś czas będzie jeszcze recenzja "Zero zero zero - Jak kokaina rządzi światem" i "Piękno i piekło". - Również od Roberto Saviano. ;)

    OdpowiedzUsuń

Pan lodowego ogrodu - Tom IV - Jarosław Grzędowicz

"Najpierw poczuliśmy spływający na nas chłód, a potem dziwne mrowienie na skórze, które jeżyło włosy na rękach i karku. Zawod...